Był jednym z biegnących VIP -ów, obok Kuby Wesołowskiego, który oszukiwał i przyjechał na metę taksówką.Kondycje ma jak na wojskowego przystało żelazną, przebiegł maraton i jeszcze miał siłe na zdjęcia. Szacun ziom!
Każdy chciał mieć z nim zdjęcie, w końcu to żywa legenda Wojska Polskiego.
Ja natomiast, korzystając z okazji, postanowiłem zrobić generałowi dywizji nowe zdjęcie do książeczki wojskowej.
Prosto z Holandi, mistrzowie pozytywnych funkowych brzmień. Ktoś kiedyś napisał że to “najfajniejsza rzecz jaką Holendrzy mają do zaoferowania”. W sam raz na zaspany piątkowy poranek.
Najnowsze komentarze